Podróże to nie tylko piękne miejsca, krajobrazy i zapierające dech w piersiach widoki. To przede wszystkim inne kultury, ludzie i ich historie. Żadna podróż nie jest pełna bez wnikniecia w głąb obyczajów i codziennego życia lokalnych mieszkańców. Nepal kojarzy nam się z górami, ośnieżonymi szczytami i dachem ziemi. Ale czasami warto spojrzeć w dół i dostrzec codzienne historie osób mieszkających w cieniu majestatycznych Himalajów. Jak na przykład ten chlopiec sprzedający balony.

Kiedy po raz pierwszy go zobaczyłem odniosłem wrażenie, że jego codzienność jest malowana w szarych odcieniach.
Poprosiłem więc kolegę Dawida, żeby trochę przerobil zdjęcie na czarno białe, ale zostawił balony w oryginalnych kolorach.

Dla chłopca każdy sprzedany balon to obiad, kolacja, śniadanie. Może nawet ukryte marzenia i plany, żeby jak taki słoń wypełniony helem (tak jak ten na zdjeciu) wznieść się wysoko i być może wyrwać się z tego miejsca.

Dla mnie ten chłopiec to sprzedawca marzeń.
Niech każdy z Was weźmie po jednym balonie i pomyśli życzenie. Moje się spełniło (brzmiało mniej więcej tak: A gdyby rzucić wszystko i polecieć w… Himalaje..), teraz czas na Ciebie 🙂 😉

Głosy gości / Wystaw ocenę
[Razem: 16 Średnia ocena: 5]Już zagłosowałeś