Bądź na bieżąco

Newsletter

Tylko powiadomienia o nowych przygodach. Zapisz się i bądź na bieżąco. W każdej chwili można się wypisać :-)

Kaukaskie giganty: Elbrus i Kazbek

Kaukaz to dzikie pola, wielkie trudności, mocne trunki i zachwycające widoki:

“Grzbiet główny w gromadzie gór, przedstawia nam szereg szczytów wieczystym śniegiem pokrytych i rozdwojonych na dwie wielkie grupy, wschodnią i zachodnią. Każda grupa jest gniazdem falistych lub stromych wyżyn, zaklęsłych nizin, suchych dolin i rozpękłych szczelin.(…) Kaukaz, będąc progiem między Azją i Europą, był zawsze przedmiotem uwagi i silnego zajęcia się najpotężniejszych państw, jakie tylko istniały na świecie. Każda potęga i cywilizacja biegła w te strony, jakoby dla uwieńczenia swej siły; potem zaś słabła i opuszczała te kraje, oddając je losowi, albo w ręce silniejszej nowej potęgi”. Tak o Kaukazie pisał XIX-wieczny powstaniec Mateusz Gralewski w swym pamiętniku. Ów poetycki opis wart jest zacytowania, gdy przychodzi mi przedstawić Wam ów piękny region, na którym to historia odcisnęła swe piętno.

Starodawne wzmianki – pochodzące z biblii (legendarna góra Ararat) lub z mitologii (skała, do której ponoć Zeus przykuł Prometeusza) nadają temu miejscu – słabo zagospodarowanemu turystycznie – naprawdę dzikiego charakteru. Ponadto na śmiałków, którzy zapuszczają się tam pewni siebie i nowoczesnego sprzętu, czeka także konieczność “dania w łapę” komu trzeba i ponadprzeciętnych sił witalnych (również przy spożywaniu lokalnych napojów). Wszystkiego tego doświadczyłem, włażąc na Elbrus oraz Kazbek. Mimo przeszkód różnej maści, obiecałem sobie, że powrócę tam, chcąc mieć znów pod stopami urok kaukaskiej przyrody.