Bądź na bieżąco

Newsletter

Tylko powiadomienia o nowych przygodach. Zapisz się i bądź na bieżąco. W każdej chwili można się wypisać :-)

Wyprawy w Himalaje

Annapurna | EBC | Island Peak | Mera Peak

Himalaje

Wysokogórska oaza Namche Bazaar 

Niczym pełnokrwiści turyści rozkoszowaliśmy się każdą spędzoną tam chwilą. Przy okazji odpoczywaliśmy i leczyliśmy niezbyt groźne kontuzje. Bardzo mile wspominam pobyt w Namche Bazaar i ufam, że idąc pewnego na Dach Świata znów odwiedzę to piękne i jakże świetnie wyposażone miejsce.

Himalaje

Thupten Choling w Himalajach – w poszukiwaniu oświecenia 

Zostaliśmy zaproszeni na zajęcia z medytacji, które odbywały się w gompie. Gompa to specjalne pomieszczenie do słuchania nauk i praktyki medytacyjnych, rodzaj świątyni. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, gdyż nigdy wcześniej nie oddawałem się tej formie refleksji. Czy odnajdę tu siebie?

Himalaje

Przełęcz Thorong La na szlaku dookoła Annapurny 

W końcu, po kilku godzinach dotarliśmy do przełęczy. Z mojej piersi wyrwało się wówczas gromkie “Hurraaa, udało się!” I zanim zdołałem ten okrzyk powtórzyć, to ujrzałem Karolinę siedzącą przy flagach, jakby zaraz miało jej – jak to mawiają “odciąć prąd”.

Himalaje

Przełęcz Amphu Lapcha i piękne formacje lodowe. 

Pomiędzy Mera Peak a Island Peak na wysokości ponad 5800 m rozciąga się zlodowaciała przełęcz Amphu Lapchasa. Umożliwia ona opuszczenie dość odizolowanej, dzikiej doliny Honku i zapewnia piękne widoki na kilka okolicznych szczytów.

WIĘCEJ PRZYGÓD

Himalaje to najwyższe i zarazem najmłodsze góry, a dla niektórych wręcz mistyczne. Jednocześnie miejscami bardzo skomercjalizowane, lecz wciąż działające na wyobraźnie. Mają moc przemieniania: cielesnych dusz w bardziej uduchowione, zwykłych wspinaczy w himalaistów oraz zmarkotniałych Polaków w dumnych (np. z osiągnięć Kukuczki i następców) obywateli. 🙂

Himalaje stanowią trzecie pod względem objętości skupisko lodu i śniegu. Przed 2019 r. moje himalajskie sukcesy ograniczały się do zdobycia Island Peak, Mera Peak, trekkingu wokół Annapurny (jednej z najtrudniejszych gór na świecie) i…umycia słonia.

Najłatwiejszy (ponoć) spośród ośmiotysięczników jest Mount Everest, nazwany tak na cześć walijskiego geodety i kartografa. Do dziś nie ustalono też, kto z tandemu Tenzing Norgay – Sir Edmund Hillary jako pierwszy stanął “na dachu” świata. Wspinając się tam, ja nie popełnię ich błędu i udokumentuję, która z moich kończyn pierwsza stanie na wysokości 8848 m n.p.m 😉

Wywodząca się z sanskrytu nazwa oznacza zima-śnieg (hima) oraz leżąca-siedziba (alaya). Himalaje już wcześniej urosły do rangi symbolu. Nie bez kozery mówi się o himalajach hipokryzji lub absurdu, a prócz tego okazuje się, że mogą być też bez pieczenia – bo tak się nazywa pewne ciasto dla niecierpliwych. Zanim znów tam pojadę, to wpierw naszykuję taki wypiek i nie omieszkam Was o tym zawiadomić.

WordPress Theme built by Shufflehound. Blog tworzony z sercem by Pawel Kowalski. Wszelkie prawa zastrzeżone.