czyli jak mo偶na sp臋dzi膰 we dw贸jk臋 poza miastem zwyk艂y pa藕dzienikowy weekend. I co zobaczy膰 oraz wypi膰, gdy ludzie dojd膮 do wyznaczonych stacji.

Zwyk艂y dzie艅 w biurze, pi膮tek dwunastego akurat, ale tak mnie co艣 tkn臋艂o jeszcze w czwartek, aby tamten weekend sp臋dzi膰 jako艣 inaczej. I to z dala od stolicy, kt贸rej momentami mam po dziurki w nosie. A poniewa偶 m贸j nochal obw膮chuje 艣wiat z wysoko艣ci 195 cm, to sami przyznacie, 偶e frazeologizm “po dziurki w nosie” w moim przypadku oznacza naprawd臋 du偶o negatywnych emocji oraz odczu膰.

A te 195 cm nijak si臋 maj膮 do Rys贸w – najwy偶ej po艂o偶onego punktu w granicach naszego pa艅stwa, kt贸re jak wiadomo rozci膮ga si臋 od morza po samiu艣kie Tatry. Wchodzili艣my od strony s艂owackiej, bo ta trasa jest 艂atwiejsza – zar贸wno dla pocz膮tkuj膮cych “wspinaczy” jak i dla zaprawionych w bojach “nosiczy”. Nawet tych, kt贸rzy wiedz膮, 偶e bez kijk贸w (stanowi膮cych przed艂u偶enia r膮k) idzie si臋 wolniej. A 偶e komu艣 – kto ogl膮da horrory, zna dziwne miejskie legendy lub po prostu gra艂 w gr臋 komputerow膮 – taka posta膰 z kijkami skojarzy sie od razu ze Slendermanem…no c贸偶 to ju偶 nie m贸j problem 馃槈

Kolega Dawid nadspodziewanie dzielnie wturla艂 si臋 na szczyt, co mo偶ecie zobaczy膰 na filmie.

Pijemy herbat臋 z pr膮dem, kt贸r膮 otrzymali艣my za wniesienie na plecach 15 kg worka ekogroszku do Chaty Pod Rysami

M贸j towarzysz podr贸偶y na co dzie艅 jest wsp贸艂czesnym artyst膮 wielowymiarowym – rysuje, tworzy grafiki i materia艂y audiowizualne. Nie obce s膮 mu r贸wnie偶 gitara i pianino, a gdyby jeszcze g艂臋biej wsi膮k艂 w tematy naukowe (lub cho膰by zagadnienia przyrodnicze), to mo偶na by go 艣mia艂o okre艣li膰 mianem “cz艂owieka renesansu”.

Aczkolwiek um贸wmy si臋: geniuszem to raczej nie jest, skoro jak dot膮d nie zyska艂 takiej s艂awy jak malarze cinquecenta. Dla tych, kt贸rzy mniej uwa偶ali na lekcjach plastyki, 艣piesz臋 z wyja艣nieniem, 偶e w tym w艂oskim okre艣leniu (po polsku “pi臋膰set”) chodzi o 艣mietank臋 artyst贸w epoki Odrodzenia, a nie o lakiernik贸w, kt贸rzy nadawali kolor popularnemu w Polsce przed laty autku.

Dawidowi w tym miejscu raz jeszcze pragn臋 podzi臋kowa膰 za to, 偶e okaza艂 si臋 艣wietnym kompanem, dzi臋ki kt贸remu ca艂a w臋dr贸wka by艂a bardzo sympatyczna. Mimo ci臋偶kich chwil mia艂em przez wi臋kszo艣膰 trasy dobry humor. Widzia艂em kiedy艣 w stacji TVN materia艂 o si艂aczach, kt贸rzy wnosz膮 na szczyty g贸r r贸偶ne towary. Pewnie si臋 domy艣lacie, 偶e w wielu przypadkach to jedyna opcja, aby do wysokog贸rskiego schroniska dostarczy膰 konieczne zapasy. Nic dziwnego, 偶e gospodarze tych chatek cz臋stuj膮 “nosiczy” nie tylko miejscem do odpoczynku i ciep艂ym s艂owem.

Te 15-kilogramowy worek momentami dawa艂 mi w ko艣膰, ale raz na jaki艣 czas trzeba sobie takie “czelend偶e” zaserwowa膰. Podo艂a膰 im, to jakby zapisa膰 si臋 do nielicznej grupy os贸b (tak r贸偶nej od tysi臋cy grup na fejsbuku), kt贸re zrobi艂y w swym 偶yciu co艣 wyj膮tkowego. W ko艅cu jak to 艂adnie skwitowa艂 Mistrz Sapkowski w jednej z cz臋艣ci sagi o Wied藕minie:

Droga do chaty pod Rysami

Lepiej zalicza膰 si臋 do niekt贸rych, ni偶 do wszystkich.

Wnios艂em WR臉CZ na SWYCH BARKACH te 15 kg ekogroszku, cho膰 by艂o zaje…niewygodnie, no BARDZO kurde NIEKOMFORTOWO. Nie tyle nawet z racji ci臋偶aru, co raczej ze wzgl臋du na brak nosid艂a, kt贸rego po prostu nie by艂o w lokacji o nazwie “Horsk媒 hotel Popradsk茅 pleso”.

Wr贸ci艂em bogatszy m.in. w:

  • wiedz臋 o zwyczajach reprodukcyjnych pancernik贸w,
  • do艣wiadczenia z wej艣cia na szczyt bez konieczno艣ci wspomagania si臋 lin膮, pokonywania przepa艣ci czy lawirowania pomi臋dzy spadaj膮cymi kamieniami,
  • i w satysfakcj臋 z dokonanego wyczynu, kt贸rego nie powstydzili by si臋 nawet starzy wyjadacze oraz inni nosicze.

Nie wiem, na ile prawdziwa jest wzmianka o pancernikach…ale czego to si臋 cz艂ek nie dowie od wsp贸艂towarzysza podczas takiego “spacerku”… No i jeszcze czaj z pr膮dem smakowa艂 wybitnie. A uczucie zachwytu (tak widokiem jak i sob膮 w dobrej formie), kt贸rego dozna艂em 13 pa藕dziernika o 15.20 by艂o nie tylko niepowtarzalne. By艂o te偶 po prostu genialne w swej prostocie, cho膰 z punktu widzenia obiektywu mo偶na by rzec: Rysy na Szkle, xD. 艁adnie to Dawid spuentowa艂: “Je艣te艣my poRYSowani” 馃榾

I cho膰 nie jestem botanikiem (ani nie mia艂em jeszcze w r臋kach jednej z Ksi膮偶ek Roku 2016 – bestsellerowego publikacji Petera Wohllebena pt. “Sekretne 偶ycie drzew”), to powt贸rz臋 tu raz jeszcze to, co zaobserwowa艂em w drodze na Rysy. Ot贸偶 g贸rskie drzewa zasadniczo r贸偶ni膮 si臋 od tych “miastowych” tym, 偶e s膮 szcz臋艣liwsze. Zreszt膮 ludzie tacy jak ja (czy nieco w mniejszym stopniu Dawid) r贸wnie偶. Dlatego “mesyd偶” do Was to: b膮d藕my jak drzewa! Ale nie jak te w parku, tylko jak te w g贸rach. 馃榾


Podczas swoich wypraw pami臋taj o:

Szanowny Czytelniku / Czytelniczko,
Blog jako forma komunikacji spo艂ecznej wymaga selekcji, monta偶u i redakcji tre艣ci audiowizualnych oraz tekstowych. Po to, aby lepiej, 艂atwiej i przyjemniej si臋 z niego korzysta艂o. Je偶eli czasami publikuj臋 /pisz臋/wygl膮dam bardziej “na luzie” lub nie zawsze w spos贸b dla mnie samego naturalny, to czyni臋 to dla Was.
Tak, moi drodzy – aby zarazi膰 Was bakcylem pokonywania swoich s艂abo艣ci poprzez 艂a偶enie po nier贸wnym terenie!

Oczywi艣cie chodzi膰 czy wspina膰 si臋 nale偶y Z G艁OW膭, po odpowiednim do danej wyprawy PRZYGOTOWANIU. Szczeg贸艂owo pisz臋 o tym tutaj: PRE, czyli Przygotowanie Rzecz膮 Esencjonaln膮

A w tym miejscu pragn臋 zaapelowa膰 do Ciebie, aby艣 koniecznie pami臋ta艂(a) o pokorze i szacunku, jaki si臋 g贸rom
NALE呕Y. Bo szczyty s膮 po to, aby je zdobywa膰, a nie traci膰 zdrowie lub 偶ycie w drodze na nie. Howgh! 馃檪

G艂osy go艣ci / Oce艅 wpis
[Razem: 24 艢rednia ocena: 5]