Tatry – nasze, swojskie, najwyższe i puchem przez większość roku zasypane. A niekiedy nawet Zakopane. ;-) Po polskiej stronie prawie nie ma czystych form – nawet popularne oscypki są ponoć czymś doprawiane. Wszystko jest “jakieś” lub “czyjeś”: oko jest “morskie”, wierch – “kozi”, a perć – “orla”. Wodogrzmoty należą do Mickiewicza, stawy do Staszica, a żleb do żandarmerii. :-)
Kościelec – połączenie Lobby instruktorskie z drogą Byczkowskiego
Połączenie tych dróg oferuje ciekawe i bezpieczne wspinanie. Ostatni wyciąg Byczkowskiego doda zastrzyku emocji (asekuracja własna w załupie przechodząc przez blok skalny daje niesamowite wrażenia)
O trzech takich co pod Bańdziochem „żeberko” zjedli. Najlepszy wybór po Kursie Taternickim
Musze przyznać, że czułem się wspaniale, a ponieważ mieliśmy spory zapas czasu, to udało się uchwycić kilka niezłych kadrów. Zobaczcie sami!
Bez znaczenia – lecz jednak warta o niej opowiedzenia. Droga jednego wyciągu na Buli pod Bańdziochem
Dopiero kolejny – czwarty odcinek – to iście skokowy przyrost trudności. Do tej pory dla rozwspinanych osób był luz-blues i bułki z masłem na przekąskę. A tu czeka na nas trawers wyceniany na 4 (wg mnie 4+). I to już nie są przelewki.
Pierwsze kroki na Buli pod Bańdziochem – W samo południe 5+
Ulcia jako panna na wydaniu preferuje „zachodnie okno wystawowe”, a jej charakter determinują takie elementy jak: płyty, zacięcia i trawki (niektóre z tych ostatnich mają 80-stopniowe nachylenie. Jej oporność oszacowano na IV+ latem i M5+ zimą
Rysa Strzelskiego M5+ Prawdziwa górska przygoda!
Prawdziwego taternika poznamy właśnie po tym, jak radzi sobie w kryzysowych sytuacjach, niezależnie czy on sam popełni fuck up, czy też padnie ofiarą niezależnych od niego okoliczności.
Grudniowa przygoda na Mnichowym Progu – Życzę Wam wszystkim “WESOŁEJ ZABAWY”
"Dobra propozycja na krótki zimowy dzień" – jeśli takie słowa wspinaczkowy ekspert serwuje swym czytelnikom, to warto przejść od słów do czynów i w krótki, zimowy dzień weekendowy, skusić się na takie topo
O zaletach mieszkania w górach
W kontrze do siebie umieściłem moje ostatnie wielkomiejskie lokum (kawalerkę na warszawskim Mokotowie – jakieś 115 m) oraz Nędzówkę (małą część względnie dużej tatrzańskiej wsi Kościelisko – 952 m)
Grań Kościelców – kursowy klasyk i zarazem idealna opcja jako plan B
Grań Kościelców to bardzo przyjemna, świetnie wyposażona w asekurację droga (prócz turniczek, wszędzie indziej są ringi), na której nie zaznamy poważniejszych trudności technicznych
Gdy dwóch gości nie nadaje na tych samych falach, a mieli iść Drogą Patrzykonta
Tamtego dnia to ja – mówiąc kolokwialnie – "dałem ciała", a błąd mój polegał na tym, iż zanadto polegałem na rutynie
Zamarła Turnia wzięta w dwa ognie. Droga Motyki pokonana, więc serce pełne dumy, a moja pierś mężnie wypięta!
Znajdowałem się bardzo wysoko względem poprzedniego przelotu i nastąpiła wówczas chwila prawdy, gdy musiałem stawić czoła cruxowi.
SKLEP
- Prezent dla wspinacza - zestaw treningowy 3w1
189,00 złPierwotna cena wynosiła: 189,00 zł.149,00 złAktualna cena wynosi: 149,00 zł.
WESPRZYJ JEDNĄ LINĘ
Dzięki Twojemu wsparciu mogę spokojnie tworzyć kolejne artykuły, a Ty możesz czytać blog bez reklam. No i w ogóle sprawiasz, że mam motywację, bo ktoś to docenia! ❤️


Bądź na bieżąco