Tatry – nasze, swojskie, najwyższe i puchem przez większość roku zasypane. A niekiedy nawet Zakopane. ;-) Po polskiej stronie prawie nie ma czystych form – nawet popularne oscypki są ponoć czymś doprawiane. Wszystko jest “jakieś” lub “czyjeś”: oko jest “morskie”, wierch – “kozi”, a perć – “orla”. Wodogrzmoty należą do Mickiewicza, stawy do Staszica, a żleb do żandarmerii. :-)
Prawy Puskas – Kieżmarski Szczyt. Krucha przygoda
Skała jest krucha, o czym świadczy wypadek, który miał miejsce tamtego wrześniowego dnia. Do Białego Kociołka spadł kamień, po huku sądzę, że sporej wielkości.
Hokejka na Łomnicy – Sto procent wspinania, zero leniuchowania
Czyż Hokejka nie jest genialna? To jedna z niewielu dróg, która jest bogata w treść wspinaczkową. Wymaga pracy od samego początku i nie zmniejsza presji aż do końca. Na każdym wyciągu trzeba robić swoje, obijać się nie pozwala.
Puskas na Łomnicy – wspinaczka byłaby idealna, gdyby nie pewien pies…
Choć zasadniczo można było się tam spokojnie wyciągać do góry (plecami ocierając się o skałę), jednak po chwili formacja staje się nieco przewieszona i trzeba użyć siły.
Wielkie Zacięcie na Kieżmarskim – dla mnie wyczyn jakich mało! A dla mego kompana: „zaległy klasyk”
Wielkie Zacięcie, w kilku żołnierskich słowach, opisałbym jako długą i poważną drogę, do której trzeba się solidnie przygotować, a przy tym szalenie atrakcyjną - zwłaszcza dla kogoś o moich umiejętnościach.
Północny Filar Świnicy – Nie tak łatwy i bynajmniej niekrótki
To jest jedna z tych tatrzańskich dróg wspinaczkowych, do których potrzebna jest "szyta na miarę" pogoda. Zarazem mam wrażenie, że ta droga wydaje się być nader często bagatelizowaną
Znameni Spagety na Osterwie oraz lekcja wyniesiona z tramwaju
"V Znameni Spagety" – pod znakiem lekcji wyniesionych z mokrej i trudnej sytuacji na zboczach. Tramwaj się sprawdził, załoga również, a odpadaniu od skały towarzyszył cichy jęk zawodu.
Żebro Puskasa – 500m alpiniada dla początkujących
Napomknąłem o tym Krzychowi, że gdyby cokolwiek złego miało się zadziać, to wracamy właśnie tutaj i kiblujemy.
Banan Extra na Tępej jest po prostu ekstra!
Zasadniczo najtrudniejszy z aspektów tego etapu stanowiła piękna rysa w zacięciu. Dziaby świetnie w nią wchodziły, natomiast należy uważać na mikrostopnie
Festiwal Granitu na Zamarłej Turni – trawers wart polecenia. A skoro festiwal, to i emocji zabraknąć nie mogło
Emocje owszem są, ale w ryzach – że tak to ujmę. Dodam, że dość szybko człek się uspokaja, gdy już pierwsze silniejsze bębnienie serca przejdzie w jego zwyczajowe bicie.
Południowy Filar na Kozim Wierchu – TOPO, opis trdudności i piękne kadry
Nie dojdę prawdy, kto tak śmiesznie chrapał. Może był to Michał, który ze mną na Kozi Wierch się wdrapał?
SKLEP
- 2x CHWYTO pocket! PROMO!
170,00 złPierwotna cena wynosiła: 170,00 zł.110,00 złAktualna cena wynosi: 110,00 zł.

Bądź na bieżąco