Niniejszy wpis dotyczyć będzie (znów) Jury Krakowsko-Częstochowskej, miejscówki szczególnie przeze mnie lubianej i często odwiedzanej w 2020 roku. Roku naznaczonego pandemią koronowirusa, który w pierwszej fali w początkowej fazie uziemił wielu podróżników.

Jak dojechać?

Kilka razy parkowałem w tym miejscu. Blisko mojej ulubionej knajpy Stodoła

Google Maps

Dawne “ogrodzenie” dziś robi wrażenie

Ruiny warowni przy drodze do zamku
Zamek w Ogrodzieńcu widoczny z pobliskiej skały
Zamek w Ogrodzieńcu

Sama nazwa pewnie jest Wam znana i w mig jesteście w stanie skojarzyć ją z pięknie ulokowanym zamczyskiem. Stanowi ono znamienitą część Szlaku Orlich Gniazd (kilkanaście średniowiecznych warowni na długości ponad 160 km) i w okolicy robi za atrakcję nr 1.

Z centrum Ogrodzieńca należy sobie zrobić prawie 2,5 kilometrowy spacer na szczyt Góry Zamkowej (515 m), aby zwiedzić pozostałości zamczyska, z salą tortur i kaplicą na czele. Gwoli ścisłości forteca znajduje się na terenie wsi Podzamcze, a miano Ogrodzieńca zyskała przeszło 500 lat temu, gdy “ogrodzenie” znaczyło tyle co dziś “obwarowanie”.

Ściany cytadeli (której budowę rozpoczęto w XIV wieku) są niemalże wrośnięte w skały i robią ogromne wrażenie. Budzą podziw nawet i dziś, gdy architektura i technologia budowlana zrobiły olbrzymi przeskok, aż trudny do wyrażenia przy pomocy słów. A skoro tak to pozwólmy przemówić obrazom, które nie potrzebują dodatkowego komentarza.

CIMA – Czasoprzestrzeń Inaczej Męczy Aktywnych

Bardzo ciekawie jawią mi się te pomarańczowe plamy na skale wielka Cima, aczkolwiek to tylko zachód słońca

Wokół wspomnianego zamku można natknąć się na wiele ścieżek, z których dwie prowadzą w Rejon Cim. Nie pamiętam dokładnie czemu, ale ujrzawszy to miano, pierwotnie zapisałem je kapitalikami czyli CIMA.

A w rzeczywistości Cimy są dwie: Wielka i Mała. To imponujące wapienne ostańce, których wysokości przekraczają odpowiednio: 26 i 20 metrów. Jeżeli zliczyć wszystkie wytyczone tam drogi wspinaczkowe, to jest ich blisko 50. Jednakże tym, co je wyróżnia jest poziom trudności: od IV do VI.8 w skali Kurtyki.

[EDIT 05.2026] Jestem świeżo po zrobieniu Filara Cimy VI.2+, wg mnie najpiękniejszej drogi na Jurze (w tych trudnościach)

Odnośnie filozofii cyfry to polecam tę opowieść Skala wspinaczkowa 🙂

Będąc tu czułem wspaniałą atmosferę. Jakby wszystkie pokolenia wspinaczy dodawały mi sił.

O kilku mówi się nie bez kozery, że są ekstremalnie trudne. A nazwy dwóch z nich utkwiły mi w pamięci, gdy tylko

Wybrane skały Podzamcza

Skała 504 – jurajski „piaskowiec”

Skała 504 totalnie mnie zaskoczyła. Takiej struktury skały na Jurze jeszcze nie widziałem. Momentami ma się wrażenie, jakby człowiek wspinał się po piaskowcu. Skała oferuje świetne tarcie i bardzo charakterystyczne chwyty przypominające skalne fałdy. Wspinanie wymaga tutaj dobrego balansu ciałem i świadomej pracy nóg.

Rozgrzewkę zaczęliśmy od Ani Grosza V- i już po pierwszych ruchach mordka mi się cieszyła 🙂

Bardzo estetyczna linia znajduje się całkiem po lewej stronie skały – Chłopaki nie płacą VI.1+. Brak wyraźnego ogranicznika może sprawić, że będziecie uciekać do lewego skraju, ale zdecydowanie lepiej zostać w linii ringów i nie omijać trudności 🙂

Najwyższe oceny na 8a.nu zgarnia Prawie jak w Piachach VI.2 i szczerze? Sama nazwa mówi wiele. Niestety nie starczyło mi czasu, żeby się w nią wstawić.

Jedyna rada: weźcie długie spodnie. Przed ścianą znajdują się całe połacie pokrzyw (patrz zdjęcie).

Wielbłąd – idealna rozgrzewka przed Cimą

Kolejną skałą wartą odwiedzenia jest Wielbłąd. Najciekawszą drogą jest tutaj Szczawik Zajęczy VI+, który idzie właściwie po samych odciągach.

Ze względu na bliskość Cimy to świetny pomysł na rozgrzewkę przed większym projektem. Ja właśnie tak zrobiłem przed próbami na Filarze Cimy.

Droga jest ciekawa ruchowo, dość techniczna i bardzo przyjemna na rozruch przed czymś poważniejszym.

Ratusz – okap, klamy i emocje

Koniecznie trzeba odwiedzić skałę Ratusz, do której dojdziemy ścieżką prowadzącą od Cimy w głąb lasku.

To niezwykły ostaniec. Z jednej strony zobaczycie jebutny okap, przez który po skosie została wytyczona jedna z fajniejszych dróg w rejonie – Małe Modrzewiowe Loty VI.1+.

To dość siłowa wspinaczka po klamach.

Co ciekawe, mimo że od 2–3 dni nie padał deszcz, roślinność na szczycie skały długo trzyma wilgoć i tworzą się zacieki spływające prosto do dużych kieszeni. Trzeba więc być przygotowanym na to, że w chwytach może czekać mały basen 🙂

Uczciwie jednak powiem, że aż tak bardzo nie przeszkadza to we wspinaniu.

Loty wydają się bezpieczne, przewieszenie jest konkretne, a wyjście z opresji bardzo emocjonujące.

Tutaj moje nagranie:

Niedźwiedź – wspinanie o zachodzie słońca

Na sam koniec polecam skałę Niedźwiedź – idealną na zakończenie dnia.

Można też odpocząć na płaskim i zrobić sobie kawkę

Za dnia potrafi być tutaj ciepło, bo w przeciwieństwie do poprzednich sektorów nie wspinamy się już w lesie. Za to dostajemy świetną panoramę na Zamek i bardzo estetyczne drogi w przystępnym zakresie trudności.

Byłem tutaj kilka razy, ale ostatnio wstawiłem się w Mysiofobię VI.1, która idzie między okienkami. Fajne ruchy po płycie z dziurkami.

A co dla początkujących?

Jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z Jurą, to zdecydowanie warto odwiedzić Adepta. Można tam spokojnie spędzić cały dzień i zrobić naprawdę dużo fajnego wspinania.

Podzamcze – skała Adept

Jak dojść pod Adept – kliknij w Google Maps

Na upartego można zaparkować blisko skały Adepty

Jako, że nie mam jeszcze mocy, żeby nawet wstawić się na CIMĘ, poszliśmy na skałę Adept (zaraz obok), którą polecam dla wszystkich poczatkujących wspinaczy, którzy chcą nauczyć się wychodzenia z przewieszek.

Adept oferuje trzy drogi obok siebie o podobnej trudności:

  • Piątka 6r + ST, V
  • zlew.com.pl (dziwna nazwa drogi) 6r + ST, IV, choć wg. mnie nieco trudniejsza od “Piątki”
  • wrr grr buu 6r + ST, V

Należy pamiętać, że te drogi były odkrywane w latach 60′, tzn. że to są takie harde V.

A dla mocniejszych klasyk: Filarek Kurtyki, 5r + ST, VI.1

Bardzo polecam ten rejon – zarówno pod względem krajoznawczym, jak i wspinaczkowym. CIMA, Adept i okolice są warte Waszej uwagi i dotknięcia ich w “osobistym” doświadczeniu. 🙂 

Głosy gości / Wystaw ocenę
[Razem: 11 Średnia ocena: 5]