Odlot na Zadnim Kościelcu to całkiem nowa propozycja – droga powstała w 2020 roku. Jest dość gęsto obita i zdecydowanie ma charakter sportowy. Jeśli więc, podobnie jak ja, masz starszą wersję fototopo Głazka Zachodniej Ściany Kościelca, to już pora je zaktualizować 🙂
Linia jest przyjemna, logiczna i bezpieczna. Mamy obite stanowiska i naprawdę mnóstwo spitów. Momentami miałem wręcz wrażenie, że wspinam się na panelu.
Ps. Nie trzeba organizować całej wyprawy specjalnie pod Odlot – a raczej należy potraktować tę propozycję jako wspinaczkowy bonus podczas wyjścia na Kościelec. Po przejściu drogi pozostaje już tylko kontynuować w kierunku szczytu np. Gnojkiem, Stanisławskim, czy jak w naszym przypadku Sprężyną, do której trzeba było nieco zejść.
Podejście
Tak jak już mamy to w zwyczaju, z Murowańca ruszamy najszybszą drogą przez Zielone Stawy Gąsienicowe na Karb.


Na przełęczy odbijamy w prawo i wyraźną ścieżką trawersujemy wzdłuż Kościelca. Następnie nieco się obniżamy, kierując się w stronę Załupy H.
Wspinanie
Drogę łatwo odnaleźć – szukaj charakterystycznej formacji pokazanej na zdjęciu (Pierwszy wyciąg)
Mnie bardzo pomogło spojrzenie na Patrzykonta, ponieważ stanowiska nr 3 obu dróg, rozpoczynające czwarty i ostatni wyciąg, znajdują się obok siebie. To zresztą bardzo fajne miejsce – z prawej strony ograniczone wielką ścianą (a patrząc od dołu wygląda to na fajny wyciąg za ok. VII)
Dodatkowo, patrząc w dół od wspomnianego stanowiska, powinieneś zobaczyć duży okap. To właśnie kluczowe miejsce naszej drogi.
Uważaj tylko, żeby nie przejść właściwego startu i nie zacząć wspinania nieco wyżej (na prawo). Zobaczysz tam charakterystyczne płyty, jak na zdjęciu. Teren jest łatwy i również doprowadzi Cię do stanowiska, ale będziesz musiał przetrawersować w lewo, a po co ryzykowac wahadło?

Wyciąg 1
Po odnalezieniu właściwego startu mamy do pokonania niewielką ściankę za około IV+.


Po wyjściu z trudności linia ringów bardzo wyraźnie wskazuje nam drogę – prowadzi po łuku, nieco w prawo.

Wyciąg 2
Drugi wyciąg to kontynuacja wspinania po pięknych płytach, których środkiem prowadzi linia wyceniona na V+.

I tutaj zaczynają się fajne rzeczy. Trzeba trochę balansować ciałem, szukać odpowiedniej pozycji i dobrze pracować nogami. Mordka sama się cieszy.
Kończymy na stanowisku znajdującym się tuż przed okapem.
Jeżeli wspinacie się w trzy osoby, tak jak my, warto ustawić trzeciego wspinacza nieco niżej, na dobrej półce.


Będąc na stanowisku, być może będziesz miał okazję obserwować osoby przechodzące Patrzykonta – tak jak na zdjęciu poniżej. Niestety, jeśli zamiast wpiąć się do swojego stanowiska, które powinno znajdować się niedaleko, wepną się do Twojego, będziesz musiał trochę poczekać.

Gdybym szedł tę drogę drugi raz, połączyłbym pierwszy i drugi wyciąg. Liny spokojnie wystarczy
Wyciąg 3 – crème de la crème

No i dochodzimy do tego, na co czekaliśmy.
Zazwyczaj nie polecałbym początkującym wspinaczom wybierania dróg za VI-, ale tutaj jest jeden bardzo duży plus, droga jest naprawdę gęsto obita. Momentami czujemy się wręcz jak na panelu.
A okap?
To taki bulderowy problem.
Każdy z nas przechodził go trochę inaczej. Kluczowym rozwiązaniem jest klama na prawą rękę, znajdująca się gdzieś po skosie, ale żeby się do niej dostać, trzeba trochę pokombinować. Okap odpycha od ściany i wymusza znalezienie odpowiedniej pozycji.

Z plecakiem nie jest oczywiście tak łatwo – dodatkowy ciężar robi swoje.
My bawiliśmy się wybornie.
Po pokonaniu okapu dochodzimy do stanowiska.
Wyciąg 4
Ostatni wyciąg można powiedzieć, że jest wspólny z Patrzykontem, ale po wyjściu z zacięcia, nasza linia prowadzi po prawej krawędzi załupy i tak aż do samej góry.
Zaczyna się najpierw takim przewinięciem na prawo.



To już czysta przyjemność i dobre zakończenie drogi.

Ze szczytu możemy następnie przejść np. w stronę Gnojka na Kościelcu albo – tak jak my – zejść wydeptaną ścieżką nieco niżej, w kierunku Sprężyny.
Podsumowanie
Odlot to bardzo przyjemna, nowoczesna droga na Zachodniej Ścianie Kościelca. Nie jest to może najbardziej wymagająca propozycja w Tatrach, ale daje sporo frajdy, szczególnie na drugim i trzecim wyciągu.
Jeśli lubisz ładne płyty, sportowe obicie i trochę bulderowania w górskim otoczeniu, zdecydowanie warto ją sprawdzić.
A jeżeli masz starsze fototopo Kościelca – pamiętaj, że Odlotu możesz tam nie znaleźć.
Odlot na Zadnim Kościelcu - sportowe wspinanie w Tatrach
Podobne przygody
SKLEP
- 2x CHWYTO pocket! PROMO!
170,00 złPierwotna cena wynosiła: 170,00 zł.110,00 złAktualna cena wynosi: 110,00 zł.
WESPRZYJ JEDNĄ LINĘ
Dzięki Twojemu wsparciu mogę spokojnie tworzyć kolejne artykuły, a Ty możesz czytać blog bez reklam. No i w ogóle sprawiasz, że mam motywację, bo ktoś to docenia! ❤️


Bądź na bieżąco