W oceanie polskich filmików na YouTube (Ja polecam Patryka Heliosza) znaleźć można co najmniej kilkanaście materiałów poświęconych podstawom fotografii. Prowadzący te kanały fachowcy objaśniają i pokazują, czym jest ogniskowa, jak działają obiektywy i przysłona, tudzież jakie znaczenie mają: ekspozycja oraz czas naświetlania.

Wszystkie te pojęcia odnosić będę do fotografii cyfrowej, która nie tylko zdominowała współczesny rynek rejestrowania tego, co widzą ludzkie oczy, ale również pozwoliła na nierzadko spektakularne możliwości w zakresie retuszu zdjęć. O genezie mojego zainteresowania fotografią pisałem już w tym materiale:

– w niniejszym artykule postaram się Wam przybliżyć podstawowe informacje dotyczące sprzętu i efektów, jakie on (w zależności o rodzaju i ustawień) oferuje. Warto jeszcze, abyście zrozumieli, co właściwie kryje się za sformułowaniem fotografia cyfrowa. Bardzo trafnie wykłada to w jednej z książek Jerzy Fedak pisząc:

„obraz cyfrowy nie istnieje – istnieje cyfrowy zapis obrazu (…), fotografia cyfrowa to dziedzina techniki (a także i sztuki), uzyskiwania, utrwalania i powielania obrazów optycznych, w której na pewnym etapie zastosowano cyfrowe przetwarzanie informacji obrazowej.”

Rózne pole widzenia wiele rzeczy zmienia

Ogniskowa to pojęcie z zakresu optyki geometrycznej, ale ten materiał nie będzie miał nic wspólnego z nudnym wykładem z fizyki. Nie pytajcie mnie też, skąd taka nazwa i czy ma coś wspólnego z ogniskiem ;-).

Skupmy się na kontekście fotograficznym i uznajmy, że termin ten oznacza odległość pomiędzy głównym punktem, w którym skupia się światło wewnątrz obiektywu a matrycą aparatu. Nie należy jej mylić z długością całego obiektywu, która na ogół jest co najmniej dwa razy dłuższa.

a) Im krótsza, tym szerzej patrzymy na świat. Nie musimy się oddalać, żeby pokazać piękno natury

b) Im większa, tym pole widzenia jest węższe, a punkty za fotografowanym przedmiotem będą się wydawać dość blisko

Ogniskowa 14-16-18 mm. Obiektywy szerokokątne

Złapanie całej góry w kadrze

Obiektyw szerokokątny (poniżej 35 mm) sprawia, że widzimy przezeń więcej i jakby pełniej. Umożliwia on ukazanie wszystkich planów: pierwszego, środkowego i dalekiego. Jest wykorzystywany do robienia zdjęć w ciekawych architektonicznie wnętrzach, w trakcie pokazów modowych oraz w plenerze, gdy przed naszymi oczami roztacza się widok i chcemy pokazać cała panoramę . Ogrom i piękno gór, których tak często doświadczam, skłaniają mnie bym znacznie częściej sięgał po taki szerokokątny układ soczewek.

Zniekształcenia w obiektywie szerokokątnym

Rzeczy na pierwym planie będą ogromniaste

W obiektywie szerokokątnym zniekształcenie polega na złudzeniu, że elementy krajobrazu widniejące w środkowym planie jawią się jako bardzo odległe choć wcale tak nie jest. Natomiast jeśli takim “szerokokątnym okiem” posłuży się specjalista od dokumentowania wytworów modowych, to będące blisko obiektywu szczegóły wydadzą się patrzącym na nie ludziom niesamowicie wielkie.

Ogniskowa 100 – 200 – 400 mm. Teleobiektywy

Ale ogniskowa może być też dłuższa. W tym drugim przypadku, wycinek oglądanej rzeczywistości jest węższy. Największe wartości ogniskowych znajdziemy w teleobiektywach służących do fotografowania obiektów z oddali (zgodnie z nazwą zresztą, gdyż grecki przedrostek “tele” oznacza “daleki”).

W teleobiektywy najczęściej wyposażeni są ci, którzy dokumentują wydarzenia sportowe rozgrywane na stadionach i w dużych halach sportowych lub wszędzie tam, gdzie beztrosko żyją sobie dzikie zwierzęta. Chcąc robić im zdjęcia należy to czynić z dużego oddalenia, aby ich nie spłoszyć lub nie zostać przez nie zaatakowanym.

Zniekształcenia w teleobiektywach

Efektem ubocznym stosowania takich długich zoomów jest tzw. kompresja tła, czyli iluzja rzekomej bliskości punktów, które znajdują się w drugim planie i tak naprawdę są odległe od oczu obserwatora, Zjawisko to można ciekawie wykorzystać, żeby pokazać coś w pewnej skali np. porównując człowieka do masywu górskiego.

Efekt kompresji tła. Krzyż na Giewoncie wydaje się w miarę blisko

Ogniskowa 35 -50 – 70 mm. Obiektywy zwykłe

Przygodę z fotografowaniem najlepiej zacząć od zwykłych obiektywów (z ogniskową w zakresie 35-64 mm). Przez aparaturę o takich parametrach oglądamy świat w sposób najbardziej zbliżony do naszego oka.

Aby uniknąć deformacji kształtów fotografowanych przedmiotów lub osób (rzecz niesłychanie ważna w przypadku zdjęć portretowych) najbezpieczniej stosować obiektywy normalne i teleobiektywy.

Iealne do fotografowania normalnych scen z życia oraz przedmiotów tak jak widzi ludzkie oko.

Jednakże za pomocą wszystkich omawianych instrumentów fotograf trzymający palec na spuście spogląda na rzeczywistości z tej samej perspektywy. Nie ulegnie ona zmianie, jeśli wymienimy sam obiektyw, a cały aparat pozostawimy w tym samym położeniu. W przypadku zmiany obiektywu należy liczyć się ze zniekształceniami, natomiast perspektywa zawsze będzie ta sama

Ogniskowa stała vs zmienna, czyli ZOOMY VS. STAŁKI

Teraz parę zdań o dwóch rodzajach omawianego sprzętu. Obiektywy z grubsza dzielą się na stałki (stała ogniskowa) oraz na zoomy (zmiennoogniskowe).

Te drugie oferują zoom np. w zakresie 16-50 mm lub 55-210, co pozwala osobie z aparatem na większą elastyczność i dopasowanie ogniskowej do aktualnej koncepcji wykonywania zdjęcia.

Plusem jest też fakt, że nie musisz ich tak często zmieniać.

Ale własność tę często musimy “okupić” jakością, która wymaga umieszczenia w obiektywie większej liczby szkieł (a to się wprost przekłada na cenę oraz na wagę przyrządu). Różnice mogą dotyczyć również samej precyzji wytworzenia takich instrumentów optycznych.

Obiektyw a przysłona

Nie wchodząc w szczegóły, przesuwanie punktu głównego (w aparaturze z zoomem) oddziałuje na przysłonę (kwestia technologi), tzn. nie będzie jej można tak szeroko otworzyć jak w przypadku stałek, co możemieć wplyw na jakość zdjęcia.

Wówczas mówimy, że obiektyw jest ciemny i wolny (bo wpada mniej światła)

Natomiast stałoogniskowe obiektywy (tzw. stałki) będą jasne, bo wartość przysłony osiąga nawet F/1.6 lub F/1.4, co leży poza zasięgiem technologii zmiennoogniskowej (lub są bardzo bardzo drogie), więc również w tym aspekcie stałki wygrywają.

Zoomy są za to bardziej praktyczne (niektórzy mówią na to “dla bardziej leniwych i z grubszym portfelem”). W moim aparacie zasadniczo używam zooma o takich parametrach: 16-50 mm f/3.5-5.6 oraz Sony E 55-210 mm f/4.5-6.3, jednak jest to tania wersja dla tych, co dopiero zaczynają zgłębiać tajniki fotografii tak jak ja. Jak widzicie są one dość ciemne

Jaki wybrać obiektyw dla siebie?

Na początek przygody z fotografowaniem lepiej zaopatrzyć się w kilka stałek. Taki wybór sprawi, że szybciej nauczymy się sztuki rejestrowania obrazów w odpowiedniej jakości i z odpowiedniej odległości. Jeśli przymierzacie się do wyboru obiektywu, to w specyfikacji należy brać pod uwagę następujące parametry: minimalne odległości ostrzenia (ang. minimum focusing distance), skalę odwzorowania – stosunek wielkości prawdziwego obrazu do wymiarów reprodukcji na matrycy aparatu (ang. magnification), wagę (weight) oraz cenę.

Głosy gości / Wystaw ocenę
[Razem: 7 Średnia ocena: 5]