Mydlnica to niewielki rejon wspinaczkowy położony na obrzeżach Krakowa, w dawnym kamieniołomie wapienia. Skała jest typowo jurajska, choć w przeciwieństwie do klasycznych dolin podkrakowskich nie tworzy spektakularnych turni czy ostańców. Mamy tu raczej prostą, wysoką ścianę kamieniołomu, która została odsłonięta podczas wydobycia skały.

Drogi są średniej długości – około 18m metrów – i wyposażone w ringi oraz stanowiska zjazdowe. Niektóre miały karabinki HMS, dzięki którym nie było potrzeby przewiązywania po skończonej drodze – to duży plus.

Dodatkowo od rana będzię świecić słoneczko – warto mieć ze sobą okulary (oraz kask bo kruszyzna). To wystawa raczej na wiosenne, niż gorące, letnie dni.

Rejon jest dość kameralny dla 2 max 3 zespołów jednocześnie niż większa wspinaczkowa ekipa.

Podejście pod ścianę

Najwygodniej zaparkować na pętli P+R w Mydlnikach (koordynaty Google Mapsj).

Stamtąd kieruj się w stronę przystanku autobusowego, przy którym zaczyna się wyraźna ścieżka prowadząca na wał — krótkie, ale dość strome podejście. Po wejściu na wał skręć w lewo i idź wzdłuż wydeptanej ścieżki.

Po chwili trafisz na charakterystyczną „blokadę” z dużych kamieni ustawionych w poprzek ścieżki (mają zatrzymywać quady?). Przekrocz ją i kontynuuj jeszcze kawałek — ściana kamieniołomu powinna pojawić się po lewej stronie.

Historia miejsca

Kamieniołom w Mydlnikach działał w XX wieku i wydobywano tu wapienie wykorzystywane głównie do produkcji cementu. Do dziś w ścianie można zobaczyć pozostałości dawnej infrastruktury – metalowe elementy czy stare kotwy, które zostały po pracach wydobywczych.

Po zakończeniu eksploatacji miejsce zaczęli odwiedzać wspinacze, którzy z czasem wyposażyli ścianę w kilka sportowych dróg. Podobno jest problem z własnością terenu, dlatego miasto nie może rozpocząć rewitalizacji tego tereonu z potencjałem.
I może własnie dlatego jacyś śmieciarze (bo przecież nie czyściciele) wyrzucają tu swój syf, tworząc nielegalne wysypisko.

Charakter wspinania – szybki trening na skale zamiast panelu?

Wspinanie ma tutaj dość techniczny, płytowy charakter – jednak brakuje różnorodności w formacjach. Można powiedzieć, że drogi są na jedno kopyto.

Przy takich wycenach chwyty są poukrywane, czasem będzie to mała krawądka i trzeba bardziej polegać na pracy nóg i tarciu niż na sile palców,

Błagam Was. Odpuście sobie zbyt ciasne buty lub te od bardziej agresywnym profilu, jeżeli są dla Was tak niewygodne, że nie możecie wytrzymać nawet do zjazdu. To chyba charakterystyczna cecha dla początkujących. Tutaj Agent wspinał się w Miurach.

Skała trzyma bardzo dobrze, ale niestety sporo jest miejsc kruchych, szczególnie na mniej uczęszczanych liniach. Dlatego kask to naprawdę dobry pomysł.

Odniosłem wrażenie, że całą ścianę mozna poznać z jednego stanowiska, na którym kończą się 4 drogi. To sprawia, że Mydlenica jest raczej miejscówką na krótką sesję treningową niż całodniowy wspinaczkowy wypad. Są to:

Dolina płonących Merkav VI

Finalnie do jednego stanowiska podchodzi się raz z lewej, przez środek i prawą stroną ściany 😀

Biały Jeleń VI.1

Top Gun VI.1

El Frajer VI+

Najciekawszą drogą (dla mnie) był Mydlany Pikuś VI+, głównie dlatego, że jako jedyna linia przechodzi środkiem niewielkiego okapiku – co od razu trochę podkręca puls. No i trzeba się sprężyć!

Wstawiłem się też w Chińską porcelanę VI.1, położoną skrajnie po prawej stronie, niestety w pobliżu śmieci. Z dołu wyglądała jak gładka płyta, do której trzeba podejść kilka metrów po piargu, ale w rzeczywistości okazała się łatwiejsza niż sugeruje wycena — szedłem zgodnie z linią ringów.

Mało przyjemne piargi pod tą drogą.

Podsumowanie

Mydlenica nie jest rejonem, dla którego planuje się specjalny wyjazd wspinaczkowy. Brakuje tu spektakularnych formacji, długich dróg czy jurajskiego klimatu dolin.

Ale jeśli spojrzeć na nią jak na skałkowy odpowiednik treningu na panelu, tylko że na świeżym powietrzu, to ma swój sens. Kilka płytowych dróg, szybki dostęp z Krakowa i możliwość powieszenia wędki – to sprawia, że może być całkiem przyjemną alternatywą dla sztucznej ściany.

Głosy gości / Wystaw ocenę
[Razem: 1 Średnia ocena: 5]