Studnia Dusz VI.2+ zawsze była na moim celowniku, odkąd zdałem kiedyś swój „egzamin wspinacza” na VI.1 na drodze Filarek na Ostatniej, która znajduje się tuż obok, po lewej stronie.
„Studnia Dusz” to też jedna z Waszych polecajek, które zebrałem do listy TOP 20 najpiękniejszych dróg na Jurze. Pytanie tylko: czy rzeczywiście zasługuje na to miejsce?
Po przejściu drogi zrobiłem ankietę w tej sprawie.
- 55% społeczności wokół Jednej Liny stwierdziło, że TAK,
- 36%, że NIE,
- a 9% wybrało opcję „kupiłbym Opla” (czyli klasyczne „nie wiem”).
Na Ostatnią wybrałem się z kolegą po pracy, na taki szybki strzał. Trochę żartowaliśmy, że nazwa „Ostatnia” brzmi poważnie, mimo że to… pierwsza skała od szosy 😄
Ale mniejsza z tym.
Jaka jest Studnia Dusz?

Droga zaczyna się prawie na kancie i – ku mojemu zaskoczeniu – dwa pierwsze wpinki okazały się dla mnie bardzo wymagające.
Powód?
Niewyobrażalny wyślizg. Myślałem, że Szara Płyta to mydło, ale chyba musiałem przyjechać aż tutaj, na Ostatnią, żeby zrozumieć, co to znaczy prawdziwa śliskość. Czy narzekam? Może trochę. Ale w dalszej części czeka naprawdę świetny ruch.
Po czwartej wpince Studnia Dusz łączy się z drogą obok – Lewiatan VI.3 – i następuje lekki trawers w prawo do dużej dziury.
I wtedy zaczyna się magia.
Crux
Lewa noga stoi pewnie na wygodnym, półkowatym stopniu. Na lewą rękę pojawia się płytka niecka na trzy palce, która zdecydowanie lepiej działa jako odciąg (wóczas będziemy obciążać jej prawą krawędź).
Cały myk polega na tym, żeby dobrze podbić nogi wyżej, utrzymać lewy chwyt i przenieść prawą nogę na mały ząbek skalny, nie mając przy tym zbyt wielu opcji na prawą rękę.
Dla niższych wspinaczy to typowa sekwencja: praca nóg, balans, ustanie na ząbku, i czujne sięgnięcie prawą ręką do bardzo dobrego fakera na wysokości pasa.
Ten chwyt jest kluczowy, i potrzeba było spalić pierwszą próbę, żeby go odnaleźć. Droga na OS jest turdna!
Patenty
Jeśli masz jednak 195 cm wzrostu (jak ja), możesz uprościć sekwencję: od razu postawić prawą nogę na ząbku, bez wcześniejszego kombinowania, a następnie „strzelić” prawą ręką do fakera i podciągnąć się na nogach.
Dalej pojawia się połoga, śliska płyta, ale – jak mówi mój kolega – „na połogach nie potrzebujemy chwytów”.
Tyłek od ściany i jak baletnica podchodzimy wyżej płytkiej dziurki.
W ten sposób dochodzimy do wspomnianej nyży, którą łapiemy podchwytem i robimy wpinkę.
Tutaj jest świetny rest, ale siły będą potrzebne na dynamiczne wyjście z przewieszenia do stanowiska. Ja najpierw klinuję prawą nogę w dziurze, potem podbijam ją wyżej, lewą nogę daję na tarcie, a ręce ustawiam „na krzyż”.
Gdy lewa ręka sięgnie solidnej „trójki”, nie ma już realnej opcji odpadnięcia. Problem w tym, że ta „trójka” jest wysoko na lewą rękę i trzeba się do niej dobrze ustawić.
Aczkolwiek, jak wspominałem wcześniej – największe problemy miałem na początku drogi 😄
Podsumowanie
Czy dodałbym Studnię Dusz do TOP 20?
Myślę, że tak. Crux i sposób pokonania połogu są dość rzadkie i bardzo edukacyjne.
W tym przypadku wyślizg dodaje uroku!
Nie jest to jednak droga ciągowa, raczej krótka i konkretna. Uczciwie – bliżej jej do VI.2 niż VI.2+.
Mimo że jej uroda może być dyskusyjna, zasługuje na miejsce w TOP 20.
I to chyba najbardziej jako… ta ostatnia.
Studnia Dusz VI.2+ Czy zasługuje na TOP 20 Jury?
Related posts
SKLEP
- Prezent dla wspinacza - zestaw treningowy 3w1
189,00 złOriginal price was: 189,00 zł.149,00 złCurrent price is: 149,00 zł.
WESPRZYJ JEDNĄ LINĘ
Dzięki Twojemu wsparciu mogę spokojnie tworzyć kolejne artykuły, a Ty możesz czytać blog bez reklam. No i w ogóle sprawiasz, że mam motywację, bo ktoś to docenia! ❤️


Bądź na bieżąco