Ze wszystkich skał na Jurze ta ma w sobie coś wyjątkowego. Przede wszystkim dlatego, że takich formacji po prostu brakuje. Drogi mają około 25 metrów, ale stojąc pod skałą, nie widać nawet połowy tego, co nas czeka.
Na początku widzimy tylko pierwsze pięć metrów i kilka pierwszych wpinek. Potem przychodzi przełamanie, a to, co znajduje się za nim, pozostaje dla nas zagadką. I właśnie tam zaczyna się dobra zabawa.
To trochę tak, jakby patrzeć na skałę i widzieć jedynie jej dolną część (dupkę), podczas gdy najbardziej interesujący fragment – długi ciąg wspinania ukryty za przełamaniem niczym plecy – pozostaje niewidoczny. Trzeba zaufać temu, co zastaniemy wyżej, i po prostu iść do góry.
Zrobiliśmy dwie drogi: Prostowanie Pytajnika oraz Prawy Pytajnik. Obie mają wycenę VI.1, czyli 6b w skali francuskiej, ale w moim odczuciu zdecydowanie nie są sobie równe.
Prostowanie Pytajnika nazwałbym softem, natomiast Prawy Pytajnik to już raczej hard. Ta sama cyferka, a jednak zupełnie inne odczucia.
Prostowanie Pytajnika



Bardzo estetyczna i od niej zacznijcie!
Prostowanie zaczyna się od przejścia charakterystyczneszerokiej rysy, z odciągami i lepszymi chwytami. Same ruchy nie są szczególnie trudne, ale prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero po czwartej wpince, gdzie odstępy między przelotami wyraźnie się wydłużają.
Po drodze znajdziemy sporo obłych chwytów, i głębokich rys i dziurek, także to nie jest tak, że nie ma się czego złapać! Chwyty są przyjemne, tarcie świetne, a stopnie pozwalają dobrze zapracować nogami. Właściwie to właśnie o tarciu powinienem wspomnieć już na samym początku, bo jest tu naprawdę znakomite. Dużo niecek i takich stopni, na których but dobrze siedzi.
A skoro już o butach mowa, wspinałem się w La Sportivach TC Pro i byłem zaskoczony, jak dobrze i wygodnie mi się w nich wspinało. Mają grubą, około czteromilimetrową i dość twardą podeszwę, podczas gdy ja jestem raczej przyzwyczajony do miękkich butów. Teoretycznie lepszym wyborem mogłyby być moje La Sportiva Skwama, a może nawet Scarpa Instinct, ale po Wysokiej i Piętnasu ośmiotysięcznikach, postanowiłem dać im odpocząć.
Dobra, wystarczy już o butach. Wróćmy do drogi.
Prawy Pytajnik


Prawy Pytajnik jest wyraźnie trudniejszy. Start, który z dołu wygląda dość groźnie, nie ułatwia sprawy, a chwyty w rysie są obłe i wymagają trochę zaufania. Warto jednak po jej pokonaniu złapać odspojoną płytę po prawej stronie – tak jak Marcin na zdjęciu, który teraz trawersuje do lewej. To zdecydowanie pomaga złapać oddech.
Końcówka również jest dość intuicyjna. Spodziewałem się stanowiska gdzieś nad głową, a tymczasem okazało się, że trzeba trawersować po łuku wzdłuż krawędzi skały, akurat w najtrudniejszej części rajbungu. Niby człowiek jest już blisko końca, a tu trzeba jeszcze pokombinować na tarciowych stopniach.
Zastanawiam się, czy gdyby nie ta krawędź z trawą i bardzo długi, łatwiejszy odcinek pośrodku drogi, Prawy Pytajnik nie miałby lepszych ocen na 8a.nu.
Tak czy inaczej, zdecydowanie warto się tu wybrać. Takich formacji na Jurze po prostu brakuje, a wspinanie, w którym z dołu nie widać, co czeka nas za przełamaniem, ma swój niepowtarzalny urok.
Pytajnik pod skałą, zagadka za przełamaniem. Genialny RAJBUNG VI.1
Related posts
SKLEP
- 2x CHWYTO pocket! PROMO!
170,00 złOriginal price was: 170,00 zł.110,00 złCurrent price is: 110,00 zł.

Bądź na bieżąco